czwartek, 3 lipca 2014

Skoda Octavia kontra Renault Fluence - 1 z 3 - brzydkie kaczątko

Wygląd

To zdjęcie pochodzi ze Skoda Rosja

Pamiętacie tę dziewczynę z podstawówki? Te, która nigdy nie ubierała się w odne ciuchy, na nosie miała okulary a biust chowała za książkami trzymanymi w specionych rękach. Oczywiście, że jej nie pamiętacie. W zasadzie to niekt jej nie pamięta, bo zawsze był ktoś ciekawszy, z kim można było robić bardziej interesujące rzeczy. Poza tym minęło już 18 lat odkąd trafiliście do tej samej klasy w podstawówce, więc kto by to pamiętał. Wyobraźcie sobie zatem, że dziś ta dziewczyna ma już 24 lata i w międzyczasie skończyła politechnikę, gdzie wyspecjalizowała się w stosowaniu nowoczesnych technologii a przy okazji wystartowała i wygrała w konkursie na Miss Uczelni. Efekt jest taki, że dziś jest seksowną i błyskotliwą panną na wydaniu. Założę się, że teraz żałujecie, że jednak nie zauważyliście jej w podstawówce, prawda? Tak mniej więcej prezentuje się historia +Skody Octavii. Zadebiutowała w 1996, po tym jak +Volkswagen kupił tego czeskiego producenta samochodów. Pod skórą auto składało się z czegokolwiek, co udało się znaleźć w przepastnych magazynach nowego +niemieckiego właściciela niemieckiego właściciela i były to głównie podzespoły z ówczesnego i poprzednich generacji Golfa. Na zewnątrz... no cóż, nikt chyba nie dbał specjalnie o to, jak to auto będzie się prezentowało z zewnątrz. Dziś to już zupełnie inna para kaloszy. Obecny model Octavii noszący oznaczenie Typ 5E zaprezentowano pod koniec 2012 roku a do sprzedaży trafił na początku 2013. Ta Octavia ma w sobie wszystkie nowinki stylistyczne, jakimi powinien móc się pochwalić atrakcyjny współczesny samochód. Są ostre jak brzytwa linie i przetłoczenia, groźnie wyglądające wiązki świateł LED do jazdy dziennej a cała sylwetka wygląda tak seksownie, jak to tylko możliwe w przypadku średniej wielkości rodzinnego sedana. Ponieważ do testów otrzymałem wersję w nadwoziu kombi a bardzo chciałem Wam pokazać, jak świetnie nowa Octavia wygląda, to dzięki uprzejmości rosyjskiego importera Skody podrzucam zdjęcie białej Octavii w nadwoziu sedan. Nie da się tego inaczej powiedzieć - po prostu szczęka opada. Ten samochód nie jest już powodem do wstydu dla swoich właścicieli. Teraz za Octavią ludzie oglądają się na ulicy. Wiem, bo sam tego doświadczyłem. Typ 5E to zupełnie nowe otwarcie.


Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze

Wnętrze


Wnętrze Octavii pokazuje, że jest ona zdecydowanie bardziej ścisłym umysłem, niż duszą artystyczną. Porządnie odrobiła zadanie domowe i jeśli chodzi o wszelkie nowinki techniczne, to jest jak najbardziej na czasie. Co prawda testowany samochód nie miał nawigacji, ale to w niczym nie przeszkadzało, bo deska rozdzielcza i tak miała elegancki ekran dotykowy z ośmioma najważniejszymi przyciskami umieszczonymi po jego bokach. Poniżej znajdowały się pokrętła i przyciski do sterowania klimatyzacją i... to wszystko. Można byłoby pomyśleć, że to zwycięstwo funkcjonalności nad pięknem, ale to nie prawda. To raczej połączenie funkcjonalności i stylu. No dobra, przyznaję uczciwie, że składająca się tylko z czarnych elementów różniących się jedynie stopniem połysku deska rozdzielcza nie jest najbardziej ekscytującą, jaką zobaczycie w samochodach. Ale tutaj to po prostu się sprawdza. Nic nie odwraca Waszej uwagi od drogi, dzięki czemu prowadzenie jest o wiele przyjemniejsze. Jedynym nie-czarnym dodatkiem są srebrne listwy w których projektanci ukryli klamki otwierające drzwi. Powiecie "nudy"? Dajcie spokój. Kto nie lubi zgrabnej dziewczyny w małej czarnej sukience z dyskretnym naszyjnikiem na dekolcie? A tak właśnie prezentuje się wnętrze Octavii. I to by było na tyle, jeśli chodzi o wygląd. Wróćmy jeszcze na chwilę do funkcji. Otóż poza komputerem pokładowym Octavia oferuje również Bluetooth, dzięki któemu nie tylko podłączycie telefon do zestawu głośnomówiącego, ale też prześlecie muzykę z telefonu bezpośrednio do zestawu stereo. Jakby tego było mało, to na pokładzie jest też tradycyjny odtwarzacz CD a tuż obok niego zupełnie już nowoczesny slot na karty pamięci. Wszystko dyskretnie schowane w schowku po stronie pasażera. Wciąż mało? Nie ma sprawy. Octavia tak bardzo troszczy się o swoich pasażerów, że nawet przypomni o tym, żeby nie zostawić w samochodzie telefonu komórkowego. Nieźle, co? Mówiłem, że jeśli chodzi o nowinki techniczne, to jest z nimi na "Ty".



Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze

Jazda

Jeśli porównalibyśmy prowadzenie Octavii do tańca, to trzeba byłoby przyznać, że pewnie są lepsze partnerki niż ona.  Ta Skoda znacznie lepiej czuje się w tańcu do wolniejszej muzyki ale za to ze sporą ilościa obrotów. Może jakiś walz? Innymi słowy, Octavia poczuje się się jak ryba w wodzie, gdy zabierzecie ją do centrum miesta, czy na zakupy, gdzie trzeba będzie przecisnąć się przez zatłoczony i kręty parking. Jej miękkie zawieszenie świetnie wytłumi nierówności, których nie uda Wam się ominąć a niezły układ kierowniczy połączony z dużą zwrotnością auta doskonale sprawdzą się w zatłoczonych przestrzeniach miasta. Niestety, Octavia nie czuje się już tak dobrze w nieco szybszych tańcach. Jive czy rock'n'roll to zdecydowanie nie są jej klimaty. Zawieszenie jest zbyt miękkie i nie zostało zaprojektowane z myślą o szybko pokonywanych łukach, czy serpentynach. Samochód wyraźnie pochyla się w zakrętach i bardzo szybko ujawnia swoją skłonność do nadsterowności. ESP uruchamia się szybciej i częściej niż bym sobie tego życzył a co za tym idzie temperuje apetyt na bardziej sportową jazdę. Silnik testowanego auta to benzynowy 1.4 z turbiną. Najprościej byłoby go opisać słowami - beczka miodu z łyżką dziegciu. Mocy i momentu obrotowego jest pod dostatkiem jak na codzienną jazdę po mieście, czy weekendowy wypad na piknik i w zasadzie wystarcza również na podróż autostradą bez konieczności bycia zawalidrogą. Wiadomo, że zawsze chciałoby się mieć więcej mocy pod prawą stopą, ale tu jest jej w sam raz. Niestety ogromnym zawodem okazała się turbo dziura. Coś, czego w tak nowoczesnej konstrukcji już bym się nie spodziewał. Na początku myślałem, że to ja jestem źródłem tego frustrującego problemu i kręcę silnik ze zbyt niskich obrotów. Niestety, nawet przy obrotach powyżej 2'000 obr/min reakcja silnika na wciśnięcie gazu była wyraźnie opóźniona. Czy można się do tego przyzwyczaić?Pewnie tak, choć bez entuzjazmu. Gdyby jednak tej turbo dziury nie było, to byłbym skłonny twierdzić, że właśnie taki silnik jest idealny dla tego samochodu. Ostatnią już sprawą wartą wzmianki są fotele, które niestety były zbyt płaskie i oferowały słabe boczne trzymanie. Choć jeśli połączyć to z ogólną niechęcią Octavii do pokonywania zakrętów z dużymi prędkościami, to nagle wszystko zaczyna składać się w logiczną całość.

Podsumowanie
Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze

Ten generacja Octavii to nie tyle nowy rozdział, co raczej zupełnie nowa książka opowiadająca historię tego modelu. Od czasu jej debiutu troszkę podrosła, dojrzała na pewno wypiękniałą. Teraz uwodzi swoim wyglądem bardziej niż kiedykolwiek przedtem. To pierwszy model Skody, za którym ludzie oglądają się na ulicy. Uczucie niemal dziwne, kiedy jedziesz samochodem z logo fruwającej strzały na kierownicy. Jakby tego było mało, to ta Skoda jest nie tylko ładna, ale też sprytna, albo mądra, jak kto woli. Bluetooth, ekran dotykowy, sloty USB, czy na karty pamięci. Wszystko tam jest. No i do tego jeszcze na pożegnanie przypomina, żeby zabrać telefon komórkowy. Tym urzekła mnie najbardziej. Co prawda nie jest najzwinniejszą tancerką w szybkich zakrętach, to i tak bez problemu poradzi sobie z zabraniem Was, Waszej rodziny i Waszego psa oraz wszystkich ich bagaży w komforcie i w dobrym stylu każde miejsce, jakie sobie tylko wymarzycie. I choć pod maską nie ma milina koni mechanicznych, to z pewnością nie umrzecie po drodze ze starości. A jeśli już koniecznie chcecie mieć najszybszą Octavię w mieście, to szarpnijcie się na wersję RS. 220 koni pod maską, 6,8s do setki oraz prędkość maksymalna 248 km\h sprawią, że Octavia dowiezie Was w każde miejsce w mgnieniu oka.
Celem skody było zaprojektowanie i zbudowanie uniwersalnego samochodu na każdą okazję, który stawi czoła każdemu zadaniu. Bez względu na to, czy miałyby to być codziennie dojazdy do pracy, wyjazd na wakacje, czy praca handlowca lub taksówkarza. Nie tylko to zadanie udało się zrealizować, ale dorzucono do tego jeszcze szczyptę stylu i dobrego smaku. Mam nadzieję, że Octavię na naszych ulicach będziemy spotykali jak najczęściej.



Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze

Koniecznie zajrzyjcie po więcej

Zajrzyjcie za tydzień, aby się przekonać, jak ta piękna Czeszka wypadnie w porównaniu +Renault Fluence, czyli z sedanem pochodzącym z krainy sera, ślimaków smażonych na maśle i w ogóle wyrafinowania i dobrego smaku.








Galeria


Zawsze warto obejrzeć kilka fajnych zdjęć samochodów, prawda?
Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze

Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze

Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze


Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze

Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze

Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze
Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w duuużym rozmiarze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz